poniedziałek, 17 lutego 2014

Przeczytana książka - "Zagadka teorii kwantów - zmagania fizyki ze świadomością" - Bruce Rosenblum, Fred Kuttner

         W kilku poprzednich książkach o fizycznej tematyce trafiałem na opowieść o "kocie w pudełku" Schrodingera. O tzw. paradoksie kota żywego i martwego zarazem. Zaciekawiło mnie to i postanowiłem poznać więcej faktów na ten temat.
      Książka została kupiona w Empiku. Wydawca to Prószyński Media Sp. z o.o.- Warszawa 2013. Sposób pisania bardzo przypadł mi do gustu i jej treść dość szybko została poznana w całości.
 
 

Problem, który stawiany jest w tytule to problem świadomości - czyli czy faktycznie jesteśmy świadomi i czy mamy wolną wolę, czy też kierują nami czysto fizyczno-chemiczne reakcje.  Czy wybory, które dokonujemy są wypadkową przypadku ("Filozofia przypadku") zachodzących w naszym mózgu wspomnianych reakcji?
 
Dla przykładu fizyka klasyczna czyli newtonowska umożliwiałaby wyliczenie położenia wszystkich elementów (cząstek), a tym samym możliwe 100% wskazanie położenia tych elementów w konkretnym czasie w przód oraz w tył. A jednak teoria Newtona nie sprawdza się w wersji mikro.

Świat wokół nas aż tętni od reakcji, których w żaden sposób nie dostrzegamy, a jednak dotyczą one nas i naszego istnienia.

Cytując "Wiara w istnienie wolnej woli powstaje z naszego świadomego odczucia możliwości wyboru pomiędzy różnorodnymi alternatywami. Jeśli wolna wola jest tylko iluzją, a my jesteśmy tylko bardzo złożonymi robotami sterowanymi przez neurochemię z małą domieszką termicznej losowości, to czy wtedy nasza świadomość jest także iluzją?"

"Ci z nas obdarzeni zdrowym rozsądkiem, zdumieni oporem psychologów, fizjologów i filozofów wobec uznania oczywistej realności wolnej woli" - J.A. Hobson.

O teorii kwantów "Okazało się, że mechanika kwantowa nie może być "ukończona" jako lokalna teoria przyczynowa, przynajmniej tak długo, jak zezwala się na swobodne działania eksperymentatorów."

Problemy które zostały omówione w książce są dla mnie bardzo intrygujące, bo czy gdy nie patrzymy na coś to czegoś tam nie ma?

"Myślę, że cząstka musi mieć oddzielną rzeczywistość niezależna od pomiarów. To znaczy, elektron ma spin, położenie i tak dalej, nawet wtedy, gdy nie jest mierzony. Lubię myśleć, że Księżyć jest tam, nawet wtedy, gdy na niego nie patrzę." - Albert Einstein.
 
Czy to co widzimy jest wynikiem tego, że to obserwujemy, czy jest tylko wypadkową wszystkich możliwości, które doznają kolapsu gdy na nie popatrzymy. Dla mnie jest to niesłychanie fascynujące - świadomy obserwator, który miał możliwość wyboru, a tym samym wolną wolę. Czy jednak nie jest się świadomym obserwatorem, a jedynie reagujemy na bodźce neurochemii? Albert Einstein trafnie skomentował problem. W innym wypadku wydaje się to nielogiczne, a jednak "chociaż teoria kwantów jest szokująco sprzeczna z intuicją, to jednak daje doskonałe wyniki. A ponieważ natura nie musi zachowywać się zgodnie z naszą intuicją, to czy problem pomiaru, czyli zagadka kwantowa, tkwi tylko w naszych głowach? ..."

Moim zdaniem książka warta polecenia i poświęcenia kilku godzin na lekturę. Następne z podobnej tematyki, które już czekają to "Czym jest życie" E. Schrodingera oraz "Duch w atomie" P.C.Davies oraz J.R.Brown. Wcześniej jednak skończę przygody w dżungli pewnego odkrywcy.
Krzysztof Stosio

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz