czwartek, 9 stycznia 2014

Wykluczenie z Koszalińskiego Towarzystwa Krzewienia Kultury Fizycznej.

       Długo zastanawiałem się nad tym tematem, czy pisać, jak pisać to co napisać. Mógłbym rzec, że z myślami zbierałem się od grudnia 2012 roku ale o tym w dalszej części. 

       Muszę zrobić jakieś wprowadzenie więc zacznę typowo do KTKKF trafiłem dzięki sympatykom spędzania czasu w postaci ruchu na świeżym powietrzu to jest biegania. O ile pamięć mnie nie myli stało się to na początku 2011 roku, kiedy zostałem przyjęty w grono członków KTKKF czyli sympatycznych i podobnie, a wielu przypadkach jeszcze bardziej zaangażowanych biegowo osób. Angaż miał miejsce podczas spotkania w Klubie Biegacz w KSM Przylesie, które to udostępnia lokal dla spotkań swoich mieszkańców chętnych do w/w aktywności w ramach ale nie tylko (informacja zweryfikowana w KSM Przylesie) KTKKF. Reasumując na spotkania może przychodzić każdy mieszkaniec KSM Przylesie (powstaje pytanie czy każdy który jest członkiem KSM czy każdy, a wystarczy że mieszka o to nie pytałem, bo nie to mnie interesowało).
Przed przystąpieniem zaliczyłem kilka biegów, gdzie element rywalizacji przypomniał mi ganianie za "młodu" w różnych zawodach, na obozach sportowych, czy też rywalizację podczas gry w przysłowiowego kosza i innych bardziej kontaktowych form sportu. Dzięki tym endorfinom jak i adrenalinie mógłbym rzec, że pokochałem na nowo bieganie, które kiedyś było elementem regularnego i czasami wręcz nudnego treningu.


To tak na wstęp, myślę że niezbyt to ciekawe, ale każdy może zapoznać się z krótką historią jak powstała ta przygoda i dlaczego biorę w niej udział.

Można postawić pytanie:

Dlaczego postanowiłem podzielić się z szerszym gronem swoimi przemyśleniami na temat KTKKF?

Powodów jest kilka, myślę, że wymienię najważniejsze:

1) każdy podatnik (mieszkniec kraju) ma prawo do kontroli działalności instytuacji dotowanych przez jednostki samorządu terytorialnego (miasto Koszalin) lub z budżetu państwa (Ministerstwo Sportu),
2) każdy cżłonek ma prawo do kontroli zarówno w/w działalności jak i pełnej działalności stowarzyszenia do której należy,
3) każdy ma prawo wiedzieć jak są wydatkowane środki pieniężne,
4) naruszenie  przepisów prawa potwierdzonych przez Organ Nadzoru,
5) wykluczenie z członków KTKKF za w/w elementy.


Teoretycznie postaram się omówić wszystkie elementy wg własnego spojrzenia na temat.

W 2012 roku byłem zaciekawiony kiedy będzie walne zebranie stowarzyszenia (KTKKF), takie jednak się nie odbyło. Od innych członków uzyskałem informację, że walne zebranie było w poprzednim roku, albo dwa lata temu i teraz nie będzie, bo zarząd robi je rzadko - statut to potwierdzał - raz na cztery lata.

Elementem zagwostki był fakt, kto zatwierdza wydatkowane środki pieniężne jak i działalność merytoryczną za zakończony rok, a także kto akcpetuje plany zarówno pod względem finansowym jak i merytocznym w KTKKF - uznałem, że poczekam na informacje kiedy ma być walne zebranie i temat ten poruszę.


Wcześniej jednak podczas któregoś z jesiennych bo jeszcze w 2012 roku spotkań Klubu Biegacza usłyszeliśmy jako członkowie tegoż klubu od zarządu informację, że członkowie Klubu Biegacza nic nie robią i że zarząd rozważa możliwość likwidacji tego tworu. Oraz stwierdzenie, że nie ma pieniędzy bodajże na nowe koszulki dla członków naszego Klubu. Z przekazanej wypowiedzi jedno wynikało z drugiego.
Powyższe stwierdzenia zastanowiły mnie to w sposób szczególny. Mając świadomość ile imprez biegowo-nordicowych jest organizowanych w danym  roku kalendarzowym oraz jakie są organizowane inne imprezy to zawsze wśród osób pomagających widziałem tylko i wyłącznie biegaczy, a czasami kilka osób z nordica (często także biegaczy). 

Wobec powyższego postanowiłem zapytać zarząd między innymi o:

1) Ilu członków liczy KTKKF?
2) Ile jest sekcji oraz ile członków liczy dana sekcja?
3) Ilu członków uczestniczy w kilku sekcjach?

Pytania, które postawiłem nie pozwoliły uzyskać odpowiedzi w sposób sprecyzowany, ponieważ jedyna odpowiedź jaka padła od zarządu to, że członków jest ponad 100.

Nie zrażony taką postawą zarządu ponowiłem zapytania – liczba członków została podana 106 członków – po czym na walnym okazało się, że 79 (w tym jedna zdublowana osoba).

Co dała mi ta informacja na etapie 106 osób otóż wiedząc, że liczba uczestników spotkań Klubu Biegacza oscyluje wokół 15-20 osób w tym część osób zmienia można określić, że biegaczy jest około 30 w KTKKF. (doczytałem się w sprawozdaniach złożonych do Urzędu Miasta, że w 2011 roku sekcja ta liczyła 42 osoby, w 2012 roku liczba aktywnych członków zwiększyła tą liczbę)

Nie wiem co stało się z 27 członkami, którzy wyparowali od udzielenia informacji koniec 2012 roku lub początek 2013 roku do kwietnia 2013 roku (walne zebranie), prawdopodobnie zostali skreśleni z listy członków.
Zatem w roku 2012 było nas ponad 100 osób. Postawiłem sobie proste pytanie – gdzie jest reszta osób będących członkami oraz co oni robią skoro nie widać ich działalności w KTKKF. Do dziś nie uzyskałem w tym zakresie odpowiedzi.

Kolejny element, który mnie zaciekawił na w/w spotkaniu to podkreślenie, że nie mamy pieniędzy na koszulki dla Klubu Biegacza. Postanowiłem wykonać prosty matematyczny rachunek finansowy potencjalnych wpływów o których mogłem wiedzieć i które mogłem oszacować.


Zatem oszacowałem, że KTKKF otrzymuje rocznie około 100000 zł „żywej gotówki” w różnej formie:
  • dotacje z urzędu miasta,
  • wpisowe z biegów,
  • wpisowe z nordic walking,
  • wpisowe z pięcioboju,
  • wpisowe z halowej piłki nożnej (to tylko znajomi podpowiadali, że się tam płaci),
  • składki członkowskie.
Jak się okazało na walnym zebraniu nie pomyliłem się. Na walnym nie spisałem dokładnych wartości, a zarząd nie udzielił mi żadnych informacji co do ich wysokości po zadawaniu pytań o te wielkości zostałem skazany na niewiedzę – chociaż miałem pełne prawo do tej informacji.
Krajowy Rejestr Sądowy udziela jednak informacji o tym jakie dokumenty zostały złożone i mogłem uwiecznić dane liczbowe na nośniku danych. Analogicznie postąpił Urząd Miasta po wniosku jaki złożyłem. Są to dane w pełni jawne, ogólnodostępne dla każdego zainteresowanego, a wyglądają one w sposób następujący:

Element pierwszy można łatwo zweryfikować, ponieważ informacje o dotacjach są w pełni jawne i ich wysokość można sprawdzić bez najmniejszego problemu chociażby na internecie www.bip.koszalin.pl
Dla ułatwienia podaję poniżej wartości jakie otrzymało Koszalińskie Towarzystwo Krzewienia Kultury Fizycznej od nas wszystkich czyli Urzędu Miasta :
  1. 2009 rok – 232.244,00 zł na co składało się:
      1. 44.000,00 zł – dotacja z Urzędu Miasta,
      2. 149.744,00 zł – dotacja na wynajem obiektów sportowych z Urzędu Miasta,
      3. 38.500,00 zł – dotacja z Wydziału ds. Uzależnień Urzędu Miasta.

  1. 2010 rok – 206.384,00 zł na co składało się:
      1. 40.000,00 zł – dotacja z Urzędu Miasta,
      2. 139.624,00 zł – dotacja na wynajem obiektów sportowych z Urzędu Miasta,
      3. 26.760,00 zł – dotacja z Wydziału ds. Uzależnień Urzędu Miasta.

  1. 2011 rok – 216.430,00 zł na co składało się:
      1. 50.000,00 zł – dotacja z Urzędu Miasta,
      2. 139.430,00 zł – dotacja na wynajem obiektów sportowych z Urzędu Miasta,
      3. 22.000,00 zł – dotacja z Wydziału ds. Uzależnień Urzędu Miasta,
      4. 5.000,00 zł – dotacja z Wydziału Kultury UM.

  1. 2012 rok – 184.300,00 zł na co składało się:

      1. 40.000,00 zł – dotacja z Urzędu Miasta,
      2. 125.300,00 zł – dotacja na wynajem obiektów sportowych z Urzędu Miasta,
      3. 15.000,00 zł – dotacja z Urzędu Miasta Bieg Wenedów,
      4. 2.000,00 zł - dotacja z Wydziału ds. Uzależnień Urzędu Miasta,
      5. 2.000,00 zł – dotacja z Urzędu Miasta (Nordic Walkig dla niepełnospr.)
Wpisowe z imprez itp. oraz składki członkowskie to iloczyn uczestników razy jakaś tam opłata, a także inne wpływy. Dla ułatwienia podaję także i te dane (zastosuję analogię):

  1. 2009 rok – 53.823,72 zł na co składało się:
      1. 35.414,68 zł – darowizny, wpisowe, wpłaty za udział i inne wpłaty,
      2. 1.008,00 zł – składki członkowskie,
      3. 17.400,00 zł – pozostałe przychody,
      4. 1,04 zł – przychody finansowe – odsetki od środków na koncie bankowym.

  1. 2010 rok – 49.561,46 zł na co składało się:

      1. 23.427,00 zł – darowizny, wpisowe, wpłaty za udział i inne wpłaty,
      2. 1.834,00 zł – składki członkowskie,
      3. 24.300,00 zł – pozostałe przychody,
      4. 0,46 zł – przychody finansowe – odsetki od środków na koncie bankowym.

  1. 2011 rok – 62.079,01 zł na co składało się:

      1. 2.320,00 zł – darowizny i inne wpłaty,
      2. 1.113,00 zł – składki członkowskie,
      3. 58.645,53 zł – przychody z działalności odpłatnej,
      4. 0,47 zł – przychody finansowe,
      5. 0,01 zł – pozostałe przychody operacyjne.

  1. 2012 rok – 86.896,12 zł na co składało się:

      1. 1.700,00 zł – darowizny i inne wpłaty,
      2. 1.455,00 zł – składki członkowskie,
      3. 83.740,50 zł – przychody z działalności odpłatnej,
      4. 0,62 zł – przychody finansowe odsetki od środków na koncie
      5. 0,00 zł – pozostałe przychody operacyjne.


Zatem łączne wpływy Koszalińskiego Towarzystwa Krzewienia Kultury Fizycznej wyglądały w sposób następujący:

  1. 2009 rok – 286.067,72 zł w tym 149.744,00 zł bezgotówkowa dotacja na obiekty sportowe z Urzędu Miasta,
  2. 2010 rok – 255.945,46 zł w tym 139.624,00 zł bezgotówkowa dotacja j/w,
  3. 2011 rok – 278.509,01 zł w tym 139.430,00 zł bezgotówkowa dotacja j/w,
  4. 2012 rok – 271.196,12 zł w tym 125.300,00 zł bezgotówkowa dotacja j/w.

Jak łatwo policzyć stowarzyszenie przez 4 lata uzyskało łącznie przychody w kwocie 1.091.718,31 zł z czego w formie bezgotówkowej dotacji na obiekty sportowe 554.098,00 zł. Pozostała kwota to 537.620,31 zł .

Czy są to duże pieniądze oceni każdy z Was drodzy czytelnicy – moim zdaniem jak dla stowarzyszenia są to pieniądze olbrzymie.

Pomimo iż zarząd wielokrotnie podkreślał jak wielu to mamy sponsorów dzięki pracy zarządu w przedstawionych dokumentach o nazwie sprawozdanie finansowe za poszczególne lata nie ma wzmianki ile to uzyskaliśmy od sponsorów zatem matematyka wskazuje wartość 0,00 zł.


Ciekawostka dla mnie, co zresztą także wskazałem podczas walnego zebrania to ilość opłaconych składek w stosunku do przekazywanych ilości członków – mi wychodziło 36 zł rocznie. Przedział kwotowy pozyskany ze składek to od 1008,00 zł (2009 rok) do 1834,00 zł (2011 rok) w 2010 i 2012 roku środki pozyskane ze składek były pomiędzy tymi kwotami.

Przyjmując proste przeliczenie to jest kwota podzielona przez 36 zł to w 2009 roku składkę wpłaciło 28 osób (lub równowartość pełnych składek rocznych), a w 2011 roku wpłaciło 50,94 osoby można przyjąć że nie mniej niże 51, ponieważ mogły być nowe osoby zapisane. Nie wiem jaka była liczba członków w tamtym okresie, chociaż mogę to łatwo sprawdzić po dokumentacji z nadzwyczajnego walnego zebrania z 2010 roku. Wiem jednak ile osób było w 2012 roku – ponad 100 czyli 106 osób. Zakładając prostą matematykę – 106 x 36 = 3816,00 zł tymczasem wpływy były w wysokości 1455,00 zł co odpowiada niecałym 41 członkom przy całorocznych składkach.

Komisja Rewizyjna w swoim raporcie napisała: „że dokumentacja jest prowadzona na bieżąco, przejrzyście i dokładnie. Nie stwierdzono żadnych uchybień.”

Tutaj przeskakując na temat Komisji Rewizyjnej to działała ona bezprawnie, ponieważ posiadała dwóch członków zamiast wymaganych trzech członków – potwierdził to na piśmie Organ Nadzoru jakim jest Prezydent Miasta Koszalina – sygnatura pisma KS-III4.511.15.2013.PT 

Na walnym zebraniu postawiłem także proste pytanie, czy nikogo nie interesuje fakt, na co wydaliśmy ponad 500000 zł żywej gotówki, bo przecież za takie pieniądze można kupić kilka mieszkań. 

Wobec faktu, że zarząd nie udzielił takiej informacji na piśmie w sposób jaki nakazuje ustawa, a jedyny członek komisji rewizyjnej nie był w stanie odpowiedzieć na żadne postawione pytanie w tym ile segregatorów dokumentów sprawdzał - przedstawiam poniżej jakie informacje można otrzymać także z ogólnodostępnych źródeł.

Z informacji przedstawionej przez zarząd w Krajowym Rejestrze Sądowym a nazwanej „sprawozdaniem finansowym” wynika, że środki finansowe były wydatkowane w następujący sposób:

  1. 2009 rok – 279.573,96 zł,
  2. 2010 rok – 258.971,39 zł,
  3. 2011 rok – 278.682,51 zł,
  4. 2012 rok – 269.599,04 zł.

Wyżej wymienione kwoty dają sumę w wysokości 1.086.826,90 zł z opisem koszty realizacji zadań statutowych. Pozostałe wydatki stanowią przez okres 4 lat kwotę 8.132,36 zł. Tak przedstawione rozliczenie wydatkowania kwoty 1.086.826,90 zł z czego 554.098,00 zł stanowiło bezgotówkowy koszt wynikający z dotacji na obiekty sportowe, przy pozostającej kwocie 532.728,90 zł jest nieprawidłowe i niedopuszczalne.

W myśl powyższego cytując treść pozycji opisowej to „koszty realizacji zadań statutowych związanych z organizacją imprez rekreacyjno-sportowych” pochłonęły przez cztery lata kwotę 1.086.826,90 zł, a łącznie funkcjonowanie KTKKF kosztowało 1.094.959,26 zł.
Wykazanie w jednej pozycji ponad 99,25% wszystkich poniesionych kosztów jest niezwykle istotnym, że najwyższą władzą w stowarzyszeniu są członkowie i to członkowie nie mają prawa poznać na co zostały wydane środki pieniężne stowarzyszenia.

Podkreślę, że „sprawozdanie finansowe” jakie przedłożył zarząd nie jest sprawozdaniem finansowym jakie ma obowiązek sporządzać zgodnie z przepisami prawa to jest Ustawą o rachunkowości, co także potwierdził na piśmie Organ Nadzoru – Prezydent Miasta Koszalina.

Organ Nadzoru także stwierdził, że naruszeniem przepisów prawa jest zwoływanie walnego zebrania raz na cztery lata, bo spowodowało to sytuację, iż ponoszone wydatki, jak i ich zasadność zatwierdzał sam sobie zarząd bez niczyjej kontroli.

Odnosząc się do w/w stwierdzenia, że członkowie stowarzyszenia nie mieli i nie mają prawa poznać na co zostały wydatkowane środki pieniężne, to przedstawię jakie informacje trafiły za 2012 rok do Urzędu Miasta w ramach tych samych liczb, oczywiście nie przepiszę wszystkich ale dla zainteresowanych mogę zeskanować, lub każdy może udać się do Urzędu Miasta - oczywiście dane te nie zawierają wszystkich wydatków w danym roku kalendarzowym tylko ich część :

    a) zakupy:
    • obuwie sportowe – 189,00 zł (2.03.2012),
    • odzież sportowa – 69,97 zł (12.03.2012),
    • odzież sportowa – 29,99 zł (12.03.2012),
    • obuwie sportowe – 69,00 zł (12.03.2012),
    • odzież sportowa – 80,00 zł (13.03.2012),
    • odzież sportowa – 144,00 zł (28.03.2012),
    • odzież sportowa – 161,00 zł (02.04.2012),
    • odzież sportowa – 1264,80 zł (06.04.2012),
    • obuwie sportowe – 59,99 zł (12.04.2012),
    • obuwie sportowe – 258,00 zł (29.02.2012),
    • odzież – 103,20 zł (12.04.2012),
    • obuwia sportowe - 299,00 zł (9.10.2012),
    • obuwie sportowe - 270,00 zł (19.12.2012),
    • karnet na basen 390,00 zł (27.11.2012),
    • odzież sportowa 398,42 zł (01.12.2012),
    • art. sportowe 1.133,48 zł (19.12.2012),
    • plakaty 1.820,40 zł (5.12.2012),
    • plakaty 1.000,00 zł (24.04.2012),

    b) opłata za udział KALK – 1.000,00 zł (31.12.2012),
    c) delegacje:
    • Spała – 409,84 zł – (15.03.2012),
    • Spała – 409,84 zł – (15.03.2012),
    • Spała – 409,84 zł – (15.03.2012),
    • Szklarska Poręba – 400,00 zł (1.09.2012),
    • Warszawa – 401,85 zł (25.09.2012),
    • Warszawa – 401,85 zł (25.09.2012),
    • Warszawa – 401,85 zł (25.09.2012),

d) opłaty za udział (opłaty startowe) :
    • 1.400,00 zł (30.12.2012),
    • 630,00 zł (17.03.2012),


e) usługi telekomunikacyjne:
    • 167,83 zł – 22.02.2012,
    • 145,83 zł – 22.03.2012,
    • 208,26 zł – 23.04.2012,
    • 171,12 zł – 22.05.2012,
    • 213,98 zł – 22.06.2012,
    • 136,61 zł – 23.07.2012,
    • 158,22 zł – 22.08.2012,
    • 144,53 zł – 22.09.2012,
    • 125,90 zł – 22.11.2012,

f) obsługa organizatora imprez sportowych
    • 1.805,70 zł – 29.02.2012,
    • 1.809,60 zł – 31.03.2012,
    • 1.743,60 zł – 30.04.2012,
    • 1.809,60 zł – 31.05.2012,
    • 1.111,86 zł – 30.06.2012,
    • 1.809,60 zł – 31.07.2012,
    • 1.809,60 zł – 30.09.2012,
    • 1.809,60 zł – 30.11.2012,
    • 1.656,36 zł – 31.12.2012,

g) nagłośnienie – 3.386,94 zł – 20.12.2012,


I wiele wiele innych wydatków jakie zostały przedstawione. Tutaj widać można pokazać na co wydaje się pieniądze stowarzyszenia – członek, którym byłem (wielu nadal jest) nie miał prawa do takich informacji. Urząd Miasta nie dałby naszych wspólnych pieniędzy, gdyby jakiekolwiek stowarzyszenie nie przedłożyło dokumentacji źródłowej (faktury, rachunki, umowy, delegacje).


Pozwolę sobie omówić wybrane moim zdaniem najciekawsze pozycje:
  • usługi telekomunikacyjne – widać, że wydawaliśmy co miesiąc dobre pieniądze, powstaje pytanie kto posiada telefony na wyposażeniu i ile ich jest, do czego służą i dlaczego akurat są w tym miejscu a nie w innym, bo rachunki przecież nie są niskie,
  • opłaty startowe za udział w imprezach – proste pytanie, za kogo były płacone i dlaczego akurat za te osoby a nie inne,
  • delegacje – komu były wypłacane i dlaczego akurat tym osobom, dlaczego akurat te osoby a nie inne jechały w dane miejsce,
  • obsługa organizatora imprez sportowych – to jest szczególnie ciekawa pozycja, bo wysoka i praktycznie comiesięczna – trudno zgadnąć o jaką obsługę chodzi, czy o organizatora obsługującego imprezy, czy o obsługę organizatora – a jeżeli tak to na czym ta obsługa podczas imprez sportowych ma polegać i dlaczego kosztuje tyle, co na to się składa,
  • odzież sportowa i obuwie – kto je otrzymywał i dlaczego,


Oraz jeszcze element dotacji na obiekty sportowe – jakie obiekty sportowe, bo ten temat nigdy nie był poruszany – ja wiem, że jest dostęp od jakiegoś czasu do stadionu, ale co jeszcze za obiekty hala do koszykówki, baseny? Kto z nich korzysta i na jakich zasadach.

Cytuję statut KTKKF:

Stowarzyszenie realizuje swoje cele w ramach nieodpłatnej działalności
pożytku publicznego poprzez:

1. Prowadzenie działalności w sferze kultury fizycznej, a w
szczególności w dziedzinie rekreacji ruchowej i profilaktyki
zdrowotnej.

2. Rozwój masowej kultury fizycznej, upowszechnianie rekreacji
ruchowej oraz innych form aktywnego wypoczynku wśród
osób starszych, dorosłych, młodzieży i dzieci, jak również
tworzenia dogodnych.

3. Krzewienie zamiłowania do systematycznego uprawiania
rekreacji fizycznej i sportu wśród mieszkańców miast i osiedli.

4. Upowszechnianie i rozwijanie masowego wypoczynku i
rekreacji „sportu dla wszystkich”.

5. Łączenie zdrowego stylu życia i wypoczynku z dziedzinami
turystyki i kultury - organizowanie wspólnych działań”


Treść tych zapisów jest dla mnie jednoznaczna – masowa rekreacja i upowszechnianie amatorskiego sportu.

W tym wszystkim jest sedno problemu jaki poruszyłem, to jest moje zdanie jest takie, że informacja finansowa musi być prawidłowa – zgodna z wymogami prawnymi, musi odzwierciedlać rzeczywistą strukturę kosztów z podziałem na poszczególne rodzaje wydatków. Sprawozdanie finansowe musi być sporządzone zgodnie z przepisami, gdzie można wyczytać ile stowarzyszenie posiada środków na koncie bankowym, a ile w kasie.


Każdy członek ma prawo znać taką informację, a każdy mieszkaniec tym bardziej powinien mieć prawo ją znać. W jaki jednak sposób można poznać sposób gospodarowania środkami pieniężnymi skoro zarząd nie sporządza oraz nie udostępnia informacji wymaganej prawej (w/w potwierdzenie Organu Nadzoru), a za aktywność i wskazanie nieprawidłowości wyklucza ze stowarzyszenia.


Zacytuję na koniec część swojego pozwu o przywrócenie w poczet członków:


„Należy zaznaczyć, że uwagi (chodzi o nieprawidłowości) te były zgłaszane między innymi na etapie przebiegu Walnego Zebrania i zarząd miał możliwość dokonania stosownych korekt, gdyby wszczął w tym zakresie procedury.

Mimo zawartych błędów jak pisze strona pozwana sprawozdanie to zostało zatwierdzone przez Walne Zebranie i dopiero uruchomienie przez powoda działań związanych z unieważnieniem tych uchwał pozwana podjęła czynności prostowania popełnionych błędów na które powód wcześniej wskazywał. I gdyby pozwana skorzystała z wiedzy powoda jak pisze w odpowiedzi na pozew „Zarząd nie posiadał fachowej wiedzy, ponieważ wszyscy członkowie stowarzyszenia działają społecznie i poświęcają jedynie swój wolny czas na obsługę oraz realizację celów Towarzystwa. Powód jest pracownikiem biura podatkowego, więc posiada doskonałą wiedzę fachową, którą mógłby spożytkować na usprawnienie Towarzystwa.” uniknęłaby problemów związanych z tymi nieprawidłowościami.

Pozwana swoim działaniem (skreślenie powoda z listy członków) wykazała brak zainteresowania jak to pisze w odpowiedzi na pozew wiedzą powoda zaś całą energię skierowała tylko na pozbycie się z listy członków powoda tylko dlatego, że powód miał inne zdanie „fachowe” na temat na którym się znał, a zarząd takiej wiedzy nie miał.

Nie może być usprawiedliwieniem okoliczność, że dotychczas tak było, ponieważ taki stan narusza obowiązujące przepisy. Skoro więc strona pozwana w tym zakresie potwierdza w odpowiedzi na pozew okoliczności występowania tych nieprawidłowości należy przyjąć, że przesłanka tego zarzutu nie znajduje swojego uzasadnienia w stanie rzeczywistym. Również nie może być negatywnym ocenianie działań powoda związane z powiadomieniem Organów Nadzoru (Prezydent Miasta Koszalina, Prokurator) o wszczęcie działań w celu naprawienia tych nieprawidłowości, ponieważ takie nieprawidłowości wystąpiły i organy stowarzyszenia we własnym zakresie nie przystąpiły do ich naprawy.”

A także inny moim zdaniem istotny element:

„Niezależnie od powyższego powód wskazuje, że Art. § 38 statutu stanowi następujący sposób karania członka:

W razie naruszenia postanowień statutu lub uchwał władz, Zarządowi przysługuje prawo wymierzenia następujących kar:
  1. Upomnienia.
  2. Nagany.
  3. Zawieszenia w prawach członka na okres od 3 miesięcy do 1 roku.
    Towarzystwo prowadzi rejestr kar. Zastosowanie kary zawieszenia może nastąpić jedynie w przypadku uprzedniego zastosowania innej kary w okresie ostatniego roku.”

Pozwana pomimo iż czynności przytoczone w uzasadnieniu skreślenia z listy członków miały miejsce w różnych miesiącach roku 2013 nie wykonała żadnych z w/w kar. To jest nie upomniała powoda. Nie udzieliła nagany, a także nie zawiesiła w prawach członka.”


Każdego zainteresowanego zapraszam także na sprawę w Sądzie Okręgowym w dniu 30 stycznia 2014 roku kiedy to ruszy sprawa o przywrócenie mnie w poczet członków – godzinę i salę podam.

Oczywiście mam na uwadze, że 27 stycznia 2014 jest nadzwyczajne walne zebranie – które będzie zatwierdzać uchwałę zarządu – jest to także ciekawostka ponieważ w takiej sytuacji można wywnioskować, że zarząd nie podjął właściwej decyzji? Wiążącej decyzji? 

Ta uchwała nie ma znaczenia z punktu widzenia procesu w Sądzie Okręgowym, jednakże jeżeli zakończy się po myśli zarządu to będzie także istotnym „asem” w rękawie.

Sąd Okręgowy jest właściwym podmiotem do oceny uchwały zarządu, który nie pouczył mnie o przysługującym prawie odwołania, a samo odwołanie i potencjalne walne zebranie w 2017 roku naruszało wszelki zasady współżycia społecznego.

Dziwnym zbiegiem okoliczności walne zebranie odbędzie się w poniedziałek – od innych członków dowiedziałem się, że walne nigdy nie były w poniedziałki i akurat element głosowania nad moją malutką osóbką będzie o 18:30 prawie w godzinach poniedziałkowego biegania – oczywiście traktuję to jako czysty przypadek. Cieszy mnie za to bardzo, że będę mógł zabrać głos niezależnie od decyzji walnego zebrania.

Chciałbym także na koniec przypomnieć za co mnie wykluczono i jakiego okresu to dotyczy:
  • wpis na www.maratonypolskie.pl informujący o biegu w Kłosie,
  • podważanie zatwierdzonego sprawozdania finansowego,
  • brak aktywności w działaniu społecznym w 2013 roku.
Elementy, które potoczyły się od uchwały wykluczającej nie powinny mieć najmniejszego znaczenia, bo nie mają związku ze sprawą.
Pismo o tym, że 18 lipca 2013 roku zostanę wykluczony zostało sporządzone 25 czerwca 2013 roku. Zatem już wcześniej było wiadomo, że w 2013 roku nie będę aktywny w pracach na rzecz KTKKF,

Dodatkowo KTKKF nie jest żadnym klubem sportowym, jest tylko i wyłącznie stowarzyszeniem, które w ramach swojej działalności ma szerzych masową rekreację wśród jak największej liczby amatorów sportu jak i nie amatorów sportu. Wobec powyższego każdy z członków powinien mieć prawo do dysponowania takimi samymi ewentualnymi profitami jak każdy inny członek, a celem samym w sobie stowarzyszenia powinna być tylko i wyłącznie masowa rekreacja (cele statutowe).

Ostatnim zdaniem kończąc – stoję na stanowisku, że każdy z nas ma prawo wiedzieć, co jak i gdzie, a także za ile w przypadku działalności stowarzyszeń, które są wspierane przez nas wszystkich.

Kwoty jakie przetoczyły się przez KTKKF są bardzo duże. Pytania które postawiłem, a zwłaszcza kluczowe które umieściłem po wykluczeniu na koszulce moim zdaniem nadal jest na miejscu i nadal nie padła na nie żadna odpowiedź. 

Każdy z Was moi drodzy czytelnicy czytając w/w treści może wyrobić sobie pogląd na moje stanowisko w sprawie, a ja ze swojej strony dziękuję Wam za poświęcenie swojego czasu, bo aby pochylić się na taką ilością treści i dotrwać do końca potrzeba woli i chęci :-)

Do zobaczenia na biegowych i nie tylko ścieżkach.


Krzysiek Stosio


6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dzięki niby sprawdzałem w edytorze ale umknęło, pewnie są jeszcze i literówki jakieś. Pozdrawiam

      Usuń
  2. Ta sprawa śmierdzi.... tylko czym.... trzymam za Ciebie kciuka, albo dobra - dwa ;p niech będzie:) o ile to wszystko prawda co piszesz, to zastanawia mnie jakim cudem ludzie bez odpowiedniej wiedzy są w zarządzie... :) kto ma wujka lub ciocie w odpowiednim urzedzie, ze tyle kasy dostawali? no i bardzo mnie ciekawi kto i gdzie tyle nadzwonił i te Twoje pytania (na temat: kto i dlaczego dostawal obuwie itd, te oplaty organizatora - prawie jak systematyczna wyplata :) itp), mam nadzieje, ze je wyjasnisz i opublikujesz. Na koniec to nie bylo widac zeby tkkf mialo tak wielką kase, moze znikala w czyjejs kieszeni? ok, powodzenia i informuj na biezaco co i jak ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym rzecz, ja nikomu nic nie zarzucam z wyjątkiem jednej rzeczy - zarząd miał obowiązek udzielić prawidłowej informacji na Walnym Zebraniu oraz odpowiadać na zadawane proste pytania. Zarząd nigdy tego nie zrobił.
      Wszystkie przytoczone liczby i przedstawione informacje pochodzą z jawnych ogólnodostępnych źródeł - Krajowy Rejestr Sądowy oraz Urząd Miasta.
      Zarząd informował, że wszelkie nieprawidłowości zostały już dawno naprawione tymczasem do dziś nie zmieniono statutu i nadal nie sporządzono i nie przedłożono Walnemu Zebraniu prawidłowych sprawozdań finansowych, a nie wybiórczo przygotowanych informacji nazwanych sprawozdaniem finansowym.

      Usuń
  3. Tak tak, rzetelnie sporządzone sprawozdanie finansowe powinno być do wglądu dla każdego.
    W czwartek, tj. 23 stycznia 2014 roku w gazecie Teraz Koszalin sa nominacje do Kaktusa Roku 2013, a wśród nich m.in. "Arkadiusz Kozak - prezes Koszalińskiego Towarzystwa Krzewienia Kultury Fizycznej. Współautor przedziwnej wpadki towarzystwa noszącego miano organizacji pożytku publicznego..." Będzie można na niego głosować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieczorkiem mi doniesiono przekazując zarazem materialną formę gazety, także już wiem. Po raz kolejny zostałem zaskoczony możliwą formą odmiany mojego nazwiska jako Stosię :) uśmiałem się serdecznie.

      Usuń