wtorek, 28 stycznia 2014

Wykluczenie z KTKKF - sprawa w Sądzie Okręgowym I Wydział Cywilny w Koszalinie ul. Waryńskiego 7 - 30 styczeń 2014 roku godzina 11 sala numer 8

       Zgodnie z założeniami Walne Zebranie podtrzymało decyzję zarządu KTKKF wobec mojej osoby. Zastanawiałem się czy udać się na to zebranie czy też nie. Jednakże szanując czas innych osób - bo ten punkt był najważniejszy z tego co słyszałem uznałem za zasadne być i poinformować o pewnych faktach, a także wskazać, że postępowanie w tej sprawie jest w Sądzie i Sąd wyda jako właściwy podmiot w tej sprawie decyzję.

Różnica zdań zawsze była i będzie, jednakże wskazywanie nieprawdziwych informacji jak to miało w przypadku członka zarządu, że pierwszą sprawę przegrałem przed Sądem w Koszalinie i odwołałem się do Sądu w Szczecinie uważam za żenujące. Ciekawy jestem czy analogicznie członek zarządu udziela informacji w sprawozdawczości dotyczącej funkcjonowania KTKKF przed Urzędem Miasta którego jest pracownikiem.

Poniżej zamieszczam wezwanie na pierwszą rozprawę, która jest elementem złożonego w dniu 14 sierpnia 2013 roku pozwu o przywrócenie w poczet członków, następnie otrzymanej odpowiedzi ze strony KTKKF datowaną na 14 października 2013 roku w raz informacją Sądu o konieczności ustosunkowania się do nie oraz moją odpowiedzią na odpowiedź pozwanej złożoną 12 listopada 2013 roku. 
Po w/w wymianie poglądów przed Sądem drogą pisemną - Sąd wskazał termin pierwszej rozprawy przed Sądem Okręgowym w Koszalinie.

Zapraszam wszystkich zainteresowanych - 30 styczeń 2014 roku godzina 11 sala numer 8 - I Wydział Cywilny Sądu Okręgowego w Koszalinie.


niedziela, 26 stycznia 2014

Przeczytana książka - "Lekkość bytu - masa, eter i unifikacja sił" - Frank Wilczek

       Cytując "Wszechświat nie jest taki jak kiedyś ani taki, jaki się wydaje." tak w skrócie można określić zawartość tytułowej książki. Ewolucja poglądów na otaczający nas świat zachodziła i zachodzi nadal.
      Książka została kupiona w Empiku. Wydawca to Prószyński Media Sp. z o.o.- Warszawa 2011. Książke zakupiłem jeszcze w zeszłym roku ale czytałem ją na raty i w zasadzie skończyłem podczas jesiennego urlopu.
 

czwartek, 9 stycznia 2014

Wykluczenie z Koszalińskiego Towarzystwa Krzewienia Kultury Fizycznej.

       Długo zastanawiałem się nad tym tematem, czy pisać, jak pisać to co napisać. Mógłbym rzec, że z myślami zbierałem się od grudnia 2012 roku ale o tym w dalszej części. 

       Muszę zrobić jakieś wprowadzenie więc zacznę typowo do KTKKF trafiłem dzięki sympatykom spędzania czasu w postaci ruchu na świeżym powietrzu to jest biegania. O ile pamięć mnie nie myli stało się to na początku 2011 roku, kiedy zostałem przyjęty w grono członków KTKKF czyli sympatycznych i podobnie, a wielu przypadkach jeszcze bardziej zaangażowanych biegowo osób. Angaż miał miejsce podczas spotkania w Klubie Biegacz w KSM Przylesie, które to udostępnia lokal dla spotkań swoich mieszkańców chętnych do w/w aktywności w ramach ale nie tylko (informacja zweryfikowana w KSM Przylesie) KTKKF. Reasumując na spotkania może przychodzić każdy mieszkaniec KSM Przylesie (powstaje pytanie czy każdy który jest członkiem KSM czy każdy, a wystarczy że mieszka o to nie pytałem, bo nie to mnie interesowało).
Przed przystąpieniem zaliczyłem kilka biegów, gdzie element rywalizacji przypomniał mi ganianie za "młodu" w różnych zawodach, na obozach sportowych, czy też rywalizację podczas gry w przysłowiowego kosza i innych bardziej kontaktowych form sportu. Dzięki tym endorfinom jak i adrenalinie mógłbym rzec, że pokochałem na nowo bieganie, które kiedyś było elementem regularnego i czasami wręcz nudnego treningu.

Podsumowanie - kącik mikroinżynierii finansowej w 2013 roku.

       Nie przypuszczałbym, że kolejny rok tak szybko przeskoczy. Pomimo znikomej aktywności w ostatnim czasie zobowiązałem się sam wobec siebie, że podsumując swój kącik mikroinżynierii finansowej. W trakcie poprzedzającego roku kącik ten zmienił się raczej w kącik inżynierii programów lojalnościowych ale ogólnie idea jest taka sama jak była na początku - to jest nie robiąc nic więcej i bez żadnych dodatkowych kosztów uzyskać coś ekstra.