wtorek, 16 lipca 2013

Sprawy bieżące...

I ponownie witam po przerwie, której miało nie być. Teraz w związku z ciągłym zainteresowaniem sprawą Pure informuję, że w weekend przygotuję post ze schematem postępowania analogicznego do mojego oraz umieszczę wzorzec wypowiedzenia jakie ja zostsowałem.
Celem będzie usprawnienie możliwości zapoznania się z samym wątkiem jak i możliwością szukania pomocy, a z racji malejącej ilości czasu na twórcze pisanie bloga oraz w miarę szybkie udzielanie odpowiedzi osobom piszącym w sprawie Pure stało się to dla mnie koniecznością.


Nadal nie wysłałem drugiego ostatecznego wezwania do zapłaty w sprawie naruszenia dóbr osobistych przez Pure wobec mojej Żony, ale to nie ucieknie.
26 lipca mam sprawę przeciwko Zarze w Gdańsku, a 21 sierpnia przeciwko TU Generali w sprawie wyceny czasu jaki zajęło mi usunięcie uszkodzonej skrzynki. Obecnie jestem także na etapie zgłoszenia szkody w sprawie zalania mieszkania, gdzie oprócz samej szkody wystąpię o zwrot kosztów dojazdu do mieszkania, a te miały miejsce conajmniej 4 krotnie ( to jest dojazd i powrót x4), do tego dojdą jeszcze oględziny, potem zlecenie robót, kontrola naprawy, więc pewnie na samych kosztach przejazdu nazbiera mi się ponad 100 zł, oraz oczywiście czas.

W między czasie tradycyjnie już mieliśmy różnicę zdań z bankiem PEKAO SA jednakże tym razem bank stanął w 100% na wysokości zadania i zaproponował w pełni satysfakcjonujące rozwiązanie bez konieczności pisania pism. Problem w zasadzie prosty, a z punktu widzenia finansowego to wynoszący 0,16zł, jednakże bank w wyniku swojego błędu pobrał za małą ratę kapitałową przy spłacie hipoteki i w związku z tym odsetki były w takiej wysokości doliczone do kolejnej raty. Sprawa zamknięta. Jestem pełen podziwu, że można to tak załatwić.

W głowie przerabiam także Media Markt z rewelacyjną obsługą infolinii, która to gwarantuje, że załatwi wszystko szybko i sprawnie, a zarazem co najważniejsze, że oddzwoni. Dzwoniłem 8, 9 i 10 lipca w sprawie lodówki, którą chciałem kupić, a że była promocja na coca-colę to tymbardziej zależało mi na odpowiedzi. Jednakże trzykrotnie, a w sumie po 5 albo 6 telefon obiecywano mi szybką odpowiedź, takiej jednak nie otrzymałem do dziś. Rozumiem, że proste udzielenie odpowiedzi tak lub nie w kwestii czy daną lodówkę można zamówić czy też nie przerasta złożoność logicznego udzielania odpowiedzi. 
Pismo bez wątpienia napiszę, bez wątpienia będę wnosił o otrzymanie puszek z coca-colą lub jej równowartości, a ewentualnie obniżenia ceny za lodówkę, którą kupię - promocja skończyła się 11 lipca, a pomimo upływu czasu informacji nie otrzymałem. Dopiero po osobistym zaaganżowaniu w placówce w Koszalinie otrzymałem pomoc ze strony zainteresowanych sprawą sprzedawców za co jestem wdzięczny.

Mam jeszcze ciekawy temat do omówienia związany z Koszalińskim Towarzystwem Krzewienia Kultury Fizycznej, ale tutaj muszę zebrać myśli aby móc ukazać to obrazowo.

Krzysztof Stosio

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz