środa, 13 marca 2013

Opłaty za śmieci - moje miasto Koszalin.

       W związku ze zmianą przepisów gminy muszą wprowadzić odgórnie narzucony sposób rozliczania mieszkańców za śmieci. Ta prosta część jest dla mnie bezsporna i jestem jej ogromnym zwolennikiem. Dlaczego, to proste - tony śmieci w lasach, na poboczach, polach i podrzucanie śmieci do cudzych śmietników musi w końcu się skończyć. Jest jednak jedno ale, a może i więcej niż jedno. 
Na chwile obecną nowy sposób rozliczania dotknie tylko i wyłącznie mieszkańców bloków i domków jednorodzinnych, szeregówek itp. Przedsiębiorcy nadal będą płacili tak jak płacą, czyli od metrażu lub od rzeczywistego zużycia (tzn. zgodnie z umową na odbiór odpadów).
Na czym polega cała ciekawostka. Były przewidziane możliwości rozliczania śmieci. Od osoby, od zużycia wody, od metrażu mieszkania/domu, czy też od nieruchomości. W pierwszej kolejności Koszalin rozważał od mieszkańca, potem jednak od zużycia wody ale po konsultacjach stwierdzono, że jednak od powierzchni mieszkania/domu.

Niby sprawa oczywista, ale ja czegoś tutaj nie rozumiem. Proponowane ceny to 0,90 zł za metr kwadratowy mieszkania/domu w przypadku odpadów niesortowanych lub 0,60 zł za metr kwadrotowy mieszkania/domu w przypadku odpadów sortowanych.

Oczywiście zaplanowano ograniczenia, to jest w przypadku mieszkania jednego osobnika ludzkiego w mieszkaniu lub w domu nie zapłaci on więcej jak za 30 metrów czyli odpowiednio 27 zł lub 18 zł miesięcznie, ewentualnie mniej jeżeli jego mieszkanie będzie mniejsze niż 30 metrów.
Drugim ograniczeniem jest limit wielkości mieszkania lub domu, który został ustalony na 80 metrów kwadratowych. Czyli nie zapłacimy za śmieci więcej niż 72 zł w przypadku braku sortowania lub 48 zł w przypadku sortowania odpadów.

I teraz powstaje w moim rozumowaniu pewien absurd. Bezsporne jest to, że ludzie generują odpady, a nie metry nieruchomości. Tym samym powstaje pytanie jak można było przyjąć taki sposób rozliczania odpadów.
Obliczeń nie trzeba wiele przytaczać - prosty przykład w mieszkaniu 30 metrów mieszkają dwie osoby i w mieszkaniu 60 metrów także mieszkają dwie osoby. Czym różnią się te statystyczne gospodarstwa domowe, że jedno maksymalnie zapłaci 27 zł lub 18 zł, a drugie 54 zł lub 36 zł? No właśnie czym? Przykładów braku logiki można mnożyć.

Zakładając taki układ rzeczy logiczne jest to, że w przypadku wyjazdu z mieszkania/domu na jeden pełny dzień należy ten fakt niezwłocznie zgłosić (powstaje pytanie gdzie) w związku z koniecznością obniżenia opłaty za dany miesiąc. Uzasadnienie jest banalne - w danym dniu lub dniach nie ma nikogo w mieszkaniu lub w domu więc liczba osób jest 0 tym samym opłata za ten okres wynosi 0.

Jestem w stanie wiele zrozumieć, ale tak podjętej decyzji zdecydowanie nie. Owszem nie ma sposoby idealnego. Rozliczanie od osoby w moim odczuciu nie wchodzi w rachubę, bo nikt nie byłby w stanie zweryfikować ilości osób w danym lokalu mieszkalnym.
Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem jest opłata zgodna ze zużyciem wody (tak zrobił Kołobrzeg). Zużywasz więcej wody, to znak, że jest więcej osób w mieszkaniu lub w domu. Statystyka jest logiczna i bezsporne jest to, że każdy osoba statystycznie zużywa x wody. Jeżeli w danym mieszkaniu będzie więcej zużycia wody to logiczne, że jest więcej mieszkańców, a tłumaczenie że ktoś więcej się myje itp też nie jest do końca logiczne, bo te czynności także generują śmieci.
Analogicznie nie jest logiczne wytłumaczenie dla posiadaczy ogródków - wystarczy zamontować drugi licznik z wodociągów - sprawa jest oczywista - lub tańsze rozwiązanie zbierać deszczówkę.

Kołobrzeg wprowadził opłaty 6,60 zł/m3 wody w przypadku braku sortowania lub 3,30 zł/m3 w przypadku sortowania.

Na podstawie swoich statystyk kiedy wiem, że zużywam z Żoną 12 m3 wody miesięcznie (statystycznie) to koszty w przypadku sortowania wg Kołobrzegu 39,60 zł (bez względu na wielkość mieszkania), a w Koszalinie 37,80 zł (w mieszkaniu). Niby taniej ale mnie takie rozwiązanie nie zadowala.
Jestem zwolennikiem, że za śmieci trzeba płacić normalnie w jakiś logicznie odniesiony sposób do potencjalnej ilości mieszkańców.

Zobaczymy co przyniesie czas. Jednak taka metoda rozliczania nie jest sprawiedliwa społecznie - w myśl zasady, że to nie metry tworzą śmieci.

Dodano 14.03.2013

Miasto zmieniło minimalnie pierwotne założenia i przy jednej osobie będzie liczona opłata za 25 m2 niezaleznie od wielkości domu lub mieszkania, a przy dwóch osobach zapłaci się nie więcej niż 36 zł.

Krzysztof Stosio

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz