wtorek, 29 stycznia 2013

Umowa o dzieło - istota tak zawartego zobowiązania w celu wykonania dzieła.

       Umowa o dzieło od jakiegoś czasu określana mianem umowy śmieciowej jest jednym z wielu wariantów uzyskiwania przychodów przez osoby fizyczne. Istotą umowy o dzieło jest to, że osoba przyjmująca wykonanie dzieła zobowiązuje się do osiągnięcia danego rezultatu.


Temat związany z umową o dzieło jest dla mnie bardzo ciekawy z racji sytuacji jaką mam przyjemność rozważać w jednym ze Stowarzyszeń, którego jestem członkiem. W czym tkwi problem, który dla mnie jest stanem niedopuszczalnym.

Jak słusznie sprecyzowano umowę o dzieło jest to umowa o osiągnięcie danego rezultatu za którego osiągnięcie osoba przyjmująca wykonanie dzieła zapłaci ustaloną cenę. Stosując logiczny tok rozumowania, jeżeli wyrażam zgodę na wykonanie danego dzieła za daną kwotę to nie mogę przerzucać innych kosztów na osobę zamawiającą dzieło.

W przypadku, który rozważam istotą było świadczenie w postaci zorganizowania danej imprezy oraz świadczenia danego rodzaju usług przez dwie różne osoby, każda z nich podpisała osobną umowę o dzieło - kolejnym ważnym elementem jest podpisanie umów o dzieło samemu ze sobą, będąc z jednej strony zamawiającym dzieło, a z drugiej przyjmującym wykonanie dzieła. Bez wątpienia jest to absurd i także stan niezgodny z prawem.

Wracając do głównego problemu, osoby te zaczęły zaciągać zobowiązania na Stowarzyszenie w związku z realizacją dzieła oraz kupować przedmiotu służące wykonaniu dzieła, ale także obciążając Stowarzyszenie. Jest to stan niedopuszczalny. Przyjmując za zasadne podpisanie umowy o dzieło o organizację imprezy przyjmujący wykonanie dzieła miał pełną świadomość, co i jak musi zrobić i jakie koszty ponieść aby wykonać dane dzieło starannie za ustaloną cenę, zgodził się na to i tym samym nie ma najmniejszych podstaw do zaciągania jakichkolwiek zobowiązań na poczet zamawiającego dzieło.
Analogiczna sytuacja jest w przypadku drugiej osoby, która także dokonuje wydatków i obciąża nimi zamawiającego dzieło.

Powyższa sytuacja jest moim zdaniem niezgodna z prawem i zdrowym rozsądkiem, bo strona zamawiająca umawia się z wykonawcą dzieła na ustalone warunki za ustaloną cenę, a potem przyjmujący dzieło do wykonania obciąża zamawiającą kosztami przekraczającymi wartość dzieła bez uzgodnienia z zamawiającą.

Kwestia zostanie formalnie poruszona i przedstawiona w w/w przypadku w/w osobom w ciągu najbliższego miesiąca. Bezsporne jest to, że Stowarzyszenie musi odzyskać pieniądze z tytułu bezpodstawnego obciążania Stowarzyszenia jako zamawiającej strony.

O zakończeniu sprawy napiszę jako ciekawostka od strony technicznej.

Krzysztof Stosio

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz