sobota, 5 stycznia 2013

Szkoda majątkowa - zniszczona skrzynka gazowa.

       Teraz dla odmiany opiszę teoetycznie prosty przykład szkody majątkowej jaka miała miejsce na moim mnajątku w dniu 14 września 2012 roku. Zniszczeniu uległa skrzynka gazowa, a sprawcą był kierowca samochodu. Gdyby nie bystre oko jednego świadka, to pewnie zapłaciłbym za wszystko z własnej kieszeni, a tak uczciwi ludzie się zdarzają.



Po informacji o szkodzie przyjechałem na oględziny - wniosek szybki i precyzyjny - skrzynka do wymiany. Wykonałem telefon do pracodawcy sprawcy w celu uzyskania danych do polisy ubezpieczeniowej i wróciłem do domu. Na drugi dzień udałem się zabezpieczyć skrzynkę przed opadami i osobami trzecimi i także wróciłem do domu.

W/w czynności niby nic takiego ale wymagały przejazdu 8km każdego dnia oraz zabrały po 30 minut czasu. To pierwsze punkty kosztorysu, a tym samym szkody w majątku.

Następnie musiałem udać się do pracodawcy sprawcy po numer polisy. Po zgłoszeniu szkody kolejny dojazd w celu oględzin z ubezpieczycielem. I dochodzą kolejne km oraz poświęcony czas.

Następnie już łatwiej, dojazd do specjalistycznej firmy w celu wyceny i zlecenia wymiany na nową skrzynkę oraz dojazd do w/w firmy w celu rozliczenia się.

Później ubezpieczyciel wypłaca kwotę 398,31 zł spóźniając się przy tym ponad 20 dni od ustawowego terminu. Do tego czasu otrzymuję 3 pisma, pierwsze o worku dokumentacji, którą mam dać, drugie, że nie dostanę odszkodowania, bo Żoną nie dała upoważnienia do wpłaty na konto i nie przedstawiłem faktury, a na koniec, że uznają wartość wg kosztory, a jak będę miał fakturę to mam im przesłać.

Różnica jaka powstała to ponad 400 zł. Dziś zacząłem pisać i zebrałem myśli oraz dane ekonomiczne. Dziś także, ale rano dokończę pismo aby je jutro wysłać. Szkodą o jaką występuję są następujące elementy:

1) wymiana i montaż nowej skrzynki - ponad 700 zł,
2) przejazdy samochodem prywatnym - ponad 50 zł,
3) koszty wysyłki korespondencji i samej korespondencji - ponad 6 zł,
4) koszt poświęconego czasu sprawie - ponad 75 zł,
5) odsetki ustawowe za zwłokę w wypłacie - ponad 3 zł.

Powyższe pomniejszone o otrzymaną kwotę daje różnicę o którą wzywam ubezpieczyciela Generali TU S.A. od dnia wysłania (odebrania) ubezpieczyciel ma 30 dni na zapłatę, potem odsetki i do Sądu.

Pożyjemy zobaczymy, ale jak zawsze najtrudniej jest zebrać myśli i ogólnie zebrać problem w całość ekonomiczną, teraz to już z górki.

O postępach będę pisał.

Krzysztof Stosio

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz