wtorek, 25 grudnia 2012

Skromne podsumowanie pierwszego roku bycia blogerem.

       Na wstępie z racji faktu, iż mamy Święta to chciałbym złożyć wszystkim swoim czytelnikom życzenia z okacji Świąt jak i nadchodzącego Nowego Roku.

Teraz wrócę do formalności podusmowania, to jest przez rok czasu napisałem 74 posty. Początki miałem ambitne, miałem pewne wizje dotyczące teoretycznego opisywania spraw, które mnie spotkały.

Jednakże to nie spotkało się z większym zainteresowaniem "googlowskich" wyszukiwarek i w pierwszych miesiącach do marca 2012 roku włącznie oglądalność była bardziej przypadkowa, bo do 50 unikalnych użytkowników w miesiącu.
Później wpadłem na pomysł, że będę opisywał kwestie swoich przypadków dokładnie od strony praktycznej, ze wskazaniem co i jak robię oraz z uzasadnieniem dlaczego. 
Ponieważ mam bardzo kreatywne życie i jestem powiązany z wieloma różnymi podmiotami, które świadczą odpłatnie dla mnie usługi i moich bliskich losowych wydarzeń formalno prawnych trafiło i trafia się wiele. I to było to, co dało mi najwiekszą satysfakcję. W pierwszej kolejności oglądalność, która wzrosła i utrzymuje się do dziś na poziomie 800-900 unikalnych wejść miesięcznie, ale kwestią jeszcze ważniejszą była korespondencja jaką otrzymywałem i otrzymuję z pytaniami dotyczącymi problemów analogicznych jak do moich.

Nie da się ukryć, że największym zainteresowaniem cieszy się sprawa jaką omawiam z Pure, a patrząc w najbliższą przyszłość myślę, że będzie to kwestia na cały 2013 rok włącznie nadal aktualna, bo zostały mi dwie sprawy do zakończenia z Pure, które jeszcze nie zostały poruszone wobec Pure i firmy windykacyjnej.

Sporym zainteresowaniem cieszą się także kąciki mikroinżynierii finansowej, gdzie wskazywałem jak łatwo można odzyskać część poniesionych wydatków. W styczniu po podsumowaniu grudnia przedstawię tabelarycznie dane za całe drugie półrocze 2012 roku, a jak dokopię się do danych od początku 2012 roku, to także zestawienie za cały 2012 rok. 

Na dzień dzisiejszy spraw i to nowych spraw mam bardzo wiele, jednakże z racji zaangażowania się w inne aspekty życia lokalnej społeczności mam bardzo ograniczone możliwości czasowe, odbiło się to także na czasie poświęcanym na rzecz koszykówki, czy biegania.
Sprawy te jednak nie uciekną i wcześniej czy później je omówię.

Priorytetem dla mnie było i jest uświadamianie innych, gdzie można szukać pomocy w przypadku braku możliwości rozwiązania danego problemu w pojedynkę. Uświadamianie jakie mamy prawa i jak z nich korzystać. Wielokrotnie słyszałem i otrzymywałem na piśmie odpowiedzi w sytuacji problemowej, że nie mam racji, na szczęście Sądy Powszechne argumenty jakie przedstawiałem i przedstawiam pomimo, iż nie jestem prawnikiem uznają za właściwe, gdzie często po drugiej stronie stoi prawnik. Nie popadam w samozachwyt, bo nie w tym rzecz, dla mnie w prawie najważniejszą kwestią jest jego logiczna całość.

Opierając się na szybkim przykładzie - szkoda w kolizji drogowej - szkodą nie jest tylko to co zostało zniszczone w samochodzie, szkodą jest także czas (który można wycenić), papier zużyty do korespondecji, znaczki pocztowe, przejechane km, wszelkie ksera, ubezpieczenie za okres pozbawienia samochodu, samochód zastępczy i wiele innych elementów składowych. To wszystko jest logiczne, wystarczy dane kwestie dobrze przedstawić i uzasadnić i bez wątpienia gdyby nie kolizja to w/w koszty nie zostałyby poniesione, a czas nie zostałby zmarnowany.

To było podsumowanie roku mijającego, a jakie plany na rok 2013, bez wątpienia kontynuacja blogu, celem realnym jest przekroczenie 1000 unikalnych odwiedzin miesięcznie, ale to wymaga większej ilości czasu w końcu potencjalnych czytelników należy czymś zainteresować, a bez wątpienia jest czym tylko trzeba to napisać i opisać.

Korzystając z przywileju i możliwości reklamy zapraszam wszystkich do Kołobrzegu www.wkolobrzegu.com.pl !

Krzysztof Stosio

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz