poniedziałek, 15 października 2012

Nocna Ściema - maraton i półmaraton w Koszalinie 27-28.10.2012

       W cudowny dzień zmiany czasu pewien osobnik ludzki o imieniu Michał, a nazwisku Bieliński będący Prezesem naszego Stowarzyszenia o nazwie Sport, Rekreacja i Wolontariat "SFX" wymyślił imprezę, której ideą jest ściemnianie.

Idea prosta, używając zmiany czasu to jest jego cofnięcia z 3 na 2 w nocy każdy z biegaczy przebiega dystans półmaratonu i maratonu o godzinę szybciej. 

W zeszłym roku śmiałków, którzy byli chętni pobawić i postraszyć nocą alejkami Koszalina było ponad 200. W tym roku zgłoszonych osób jest już 399. Fakt od zgłoszenia do startu może się wiele zmienić, ale bez wątpienia frekwencja będzie rekordowa jak na drugą edycję przystało.

Tutaj zapraszam do zapoznania się z samym wesołym Stowarzyszeniem - Stowarzyszenie "SFX" 

A tutaj do zapoznania się z główną imprezą - Nocna Ściema 2012 

A tutaj jeszcze można się zapoznać z portalem o tematyce biegania dla ludności ziemi koszalińskiej i nie tylko - Biegnijmy.pl

Godne uwagi jest to, iż pełnię rolę księgowego :) oczywiści bez wynagrodzenia. Jest to niezwykle cenne doświadczenie. Tymbardziej cenne, że praktycznie jest to pierwsza inicjatywa, która idealnie oddaje ideę mojego zaangażowania w czyny społeczne - to jest aby zrobić coś dla ludzi. Stowarzyszenie nie zjada na własne potrzeby pieniędzy. Wszyscy pracujemy społecznie to jest za darmo - chociaż darmo to nie jest, bo widząc te zmęczone twarze w trakcie biegu to bezcenne uczucie :)

Obserwując rozwój samej imprezy jak i jej wzrost jej skali rok do roku i mając świadomość, że inna formalna biegowa organizacja z Koszalina nie jest zainteresowana jakąkolwiek formą pomocy przy organizacji biegu, który sławi Koszalin na całą Polskę i nie tylko to, aż miło się patrzy.

Od strony biegowej to w zeszłym roku zaliczyłem swój pierwszy maraton w życiu na obiecane 30 urodziny. Czas to lekko ponad 4:45h, ale nie chodziło o czas (no może do połowy chodziło o czas), chodziło o sam fakt ukończenia maratony na 30 urodziny. Pomijając, że po 37km bolały mnie wszystkie mięśnie, a od ponad 25 zastanawiałem się po co to robię - takie dylematy biegacza, by po ukończeniu powiedzieć sobie nigdy więcej maratonów to w tym roku podejmuję wyzwanie. Cel jest jasno określony 4:00h. Jak się uda to super, a jak nie to przecież za rok też będzie okazja, a po drodze cały worek innych.

Zapraszam serdecznie do kibicowania, pomocy przy organizacji, może chętnych do reklamowania. Wśród oficjalnych sponsorów pojawił się Bank BGŻ i kilka innych firm. To bez wątpienia podnosi satysfakcję dla organizatorów, że osoby trzecie doceniają całą zabawę i potrafią wspomóc ją finansowo.

Krzysztof Stosio

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz