piątek, 17 sierpnia 2012

Koszty reklamacji - czy mam prawo do zwrotu poniesionych kosztów.

       Reklamacja towaru, usługi czy też innych umów ma to do siebie, że może być albo zasadna albo niezasadna. Przedsiębiorca w ramach prowadzonej działaności gospodarczej ma obowiązek się do niej ustosunkować na piśmie w terminie 14 dni od daty złożenia. Po ustosunkowaniu się przedsiębiorcy są dwie możliwości to jest albo ją uznaje, albo nie uznaje.

W przypadku braku uznania reklamacji mamy prawo dochodzić swoich praw dalej, ale nie o tym będę pisał tym razem. Dziś omówię temat w postaci sytuacji, kiedy przedsiębiorca uznaje reklamację jako zasadną.

Do czego mamy wtedy prawo, co oznacza uznanie reklamacji pomijając fakt konieczności wykonania usługi w sposób prawidłowy lub wymiany/naprawy towaru na wolny od wad.

Powyższe precyzuje Kodeks Cywilny Art. 471. "Dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi."

Czego mamy prawo dochodzić od przedsiębiorcy w takim przypadku, moim zdaniem kosztów dojazdu do przedsiębiorcy i powrotu oraz odbioru ewentualnego przedmiotu, kosztów wysyłki przedmiotu, kosztów wysyłki korespondencji, kosztów sporządzenia pisma lub innych kosztów będących logicznym następstwem konieczności reklamowania danej rzeczy lub usługi.

Wycena jest dość prosta, koszty dojazdu to albo bilety, albo rachunek taksówki, albo km jak za delegacje swoim prywatnym samochodem, koszty wysyłki to rachunek lub faktura za wysyłkę, papier każdy wie ile kosztuje, tusz itp, można tak wymieniać. Wszystko zależy od skrupulatności.
Uzasadnienie moim zdaniem w/w tez jest logiczne i proste, jeżeli zrobiłeś coś źle lub nieprawidłowo - mowa tutaj o usługach lub sprzedałeś wadliwy przedmiot to dlaczego ja jako konsument mam ponosić konsekwencje finansowe w/w stanu rzeczy.
Oczywiście można uznać, że nikt o kilka złotych nie będzie się szarpał, ale jeżeli daną usługę reklamuje się wielokrotnie, co wymaga składania korespondencji, dojazdów na pocztę czy też do danego przedsiębiorcy to powstaje pytanie, dlaczego druga strona ma nie ponosić kosztów swojego nienależytego wykonywania umowy. Nikt oczywiście nie wyceni swojego czasu, chociaż na jest sposób, ale to muszę spraktykować aby o tym pisać od strony praktycznej, ale czas dla każdego z nas jest bezcenny.

Zawsze co podkreślam jestem zwolennikiem polubownego rozwiązywania problemów. Wiem, że błędy zdarzają się każdemu także i mojej osobie, dlatego wnoszenie o takie koszty traktuję jako ostateczność, ale jeżeli już podnoszę takie koszty to włącznie z zakończeniem sprawy w Sądzie w przypadku braku chęci porozumienia polubownego.

W moim przekonaniu sprawdzonym od strony praktycznej w przypadku zasadnej reklamacji mamy pełne prawo do zwrotu poniesionych kosztów związanych z koniecznością składania reklamacji i jej następstwami. Jednak uznanie takiego roszczenia przez przedsiębiorcę to rzadkość i zwykle wymaga to sprawy w Sądzie.
Zapewniam, że warto, bo chodzi przecież o zasady w przypadku kiedy przesiębiorca nas nie szanuje.

Krzysztof Stosio

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz