niedziela, 8 lipca 2012

Wyjazd na urlop - możliwości sprawdzenia organizatora/biura podróży.

       Bez wątpienia jest to obecnie temat na topie, chociaż to już jakaś tradycja, że co jakiś czas cyklicznie ogłasza upadłość jakieś biuro turystyczne. Co więc możemy zrobić jako konsument aby zminimalizować ryzyko potencjalnej niespodzianki, która może popsuć nam całkowicie wakacje.
Dziś teoretycznie każdy kto chociaż usłyszał o ostaniej upadłości wg powinien wiedzieć jak to zrobić, oraz że jest to bardzo proste. Jak zawsze w takiej sytuacji ułatwieniem jest posiadanie internetu.

Moim zdaniem w pierwszej kolejności należy zastanowić się jakie biuro wybieramy i sprawdzić opinie na jego temat, regułą jest to, że najwięcej na forach jest informacji negatywnych (bo zadowoleni rzadko piszą), sam szukając informacji zawsze przeglądam fora i różne grupy dyskucyjne. Jeżeli cały szereg informacji potwierdza się w różnych dyskucjach powstaje jakiś obraz, który powinien zwrócić naszą uwagę. Niewątpliwie nie będzie to informacja o upadłości tylko o jakości usług, czyli ich zgodności z wersją katalogową itp, jednak jeżeli to nam nie przeszkadza i wiemy, że i tak taki wyjazd będzie ok, to ok.

Kolejny etap to sprawdzenie organizatora/biura na stronie Ministerstwa Sportu i Turystykia pod linkiem:


Na tej stronie sprawdzimy w Centralnej Ewidencji Organizatorów Turystyki i Pośredników Turystycznych czy dana firma może prowadzić taką działalność oraz jaką posiada sumę gwarancyjną ubezpieczenia na wypadek zdarzeń losowych w tym upadłości.

Jeżeli powyższe informacje są zgodne z założeniami i nic nie budzi naszej wątpliwości to można dalej szukać informacji dla spokoju ducha u firm umieszczających w swoich rejestrach nieterminowo płacących kontrahentów. Moim zdaniem ten element jest chyba najbardziej istotny, bo o ile opinie dają pogląd czego można się spodziewać, o tyle sprawdzenie w Ministerstwie informacji dale świadomość, czy biuro jest ubezpieczone oraz czy wogóle może prowadzić działalność ale logiczne jest to, że takich biur jest zdecydowana większość, bo z takimi co nie są wpisane w Ministerstwie to ja bym nie jechał :)

Z informacji jakie znalazłem działają 4 firmy, które specjalizują się w prowadzeniu w/w rejestrów jest to Informonitor, KRD, ERIF, CEDR. Gdzie sprawdzać, bo w czterech to pewnie by kosztowało kilka złotych więcej, chociaż patrząc dla spokoju ducha i kwoty jaką wydaje się na urlop to może i warto wszędzie. Ja osobiście korzystam z KRD, posiadam abonament jako konsument za kwotę 8,99 zł miesięcznie. Powyższe daje mi możliwość sprawdzenia jednej osoby/firmy za darmo miesięcznie oraz dopisania jednej osoby/firmy jako dłużnika miesięcznie (jako konsument muszę posiadać prawomocny nakaz zapłaty lub wyrok/ugodę z klauzulą wykonalności aby móc dopisać dłużnika).

Statystycznie udaje mi się użyć jednego i drugiego wariantu miesięcznie, do dopisania zawsze znajdzie się jakiś chętny, a do sprawdzenia zmusza życie i świadomość ryzyka zwłaszcza przy większych zakupach. Więc abonament jest warty swojej ceny, dodatkowo sam jest monitorowany i otrzymuję informację na bieżąco jeżeli ktoś sprawdza mnie.

Brak wpisów w/w rejestrach daje nam pogląd, że wszystko powinno być ok, nie daje to 100% gwarancji, ale takiej nigdy nie ma :)

A bez wątpienia spokojny urlop i plany urlopowe są warte większego zaangażowania ze swojej strony i świadomości jak zminimalizować ryzyko.

Krzysztof Stosio

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz