niedziela, 25 grudnia 2011

Czym jest szkoda?

       Myślę, że każdy z nas mając na koncie stażu życia 18 lat, a często i mniej doznał szkody na swojej osobie, czy też na swoim mieniu w sposób pośredni lub też bezpośredni. 
      
       Czym jest zatem szkoda? Moim zdaniem jako definicję należy podać następującą treść to jest obniżenie wartości swojego majątku w wyniku działania osoby trzeciej lub zdarzeń losowych. Powyższa szkoda jest szkodą materialną, bo jej wysokość można oszacować wartościami ekonomicznymi i jest to wykonalne zawsze z dość dokładną precyzję przy założeniu, że posiadamy dane porównywalne. Natomiast szkoda na osobie jest szkodą trudną do wyceny, bo nie jest wymierzalna, chociaż dla każdego z nas nasze życie jest bezcenne to jednak różne instytucje w różny sposób podchodzą do wyceny poszczególnych urazów wpływających na nasze życie w sposób trwały, czy też czasowy, lub też nawet inaczej wyceniają śmierć poszkodowanego w wyniku szkody.
        I tak w przypadku szkody materialnej formą rekompensującą jest odszkodowanie, a w przypadku szkody na osobie formę taką spełnia zadośćuczynienie.

Idea w/w jest taka aby w pełni zrekompensować obniżoną wartość majątku lub zadośćuczynić za uszczerbek na zdrowiu. Bez wątpienia nasuwa się jeden wniosek w/w forma rekompensująca nie może prowadzić do wzbogacenia się.

        Szkodą w życiu codziennym jest międzyinnymi stłuczka samochodowa, czy też wypadek samochodowy, zalanie mieszkania przez sąsiada, błędne rozliczenia w banku, zniszczenie mienia przez wandala, pogryzienie przez psa, utracona przesyłka pocztowa, uzasadniona reklamacja obuwia, ubrania itp.

       Co jest szkodą w danym przypadku - dla przykładu podam dwie sytuacje:

Stłuczka samochodowa -  każdy powie, że to co zostało zniszczone w samochodzie i bez wątpienia ma rację, bo w przypadku stłuczki samochodowej nie ma szkody na osobie, ta szkoda występuje w wypadku samochodowym, jednak wymiana zniszczonych części i/lub naprawa samochodu to nie wszystko. Szkodą będą koszty przejazdu jeżeli takie wystąpią do wartsztatów samochodowych, ubezpieczyciela, na pocztę jeżeli do ubezpieczyciela trzeba wysłać korespondecję, koszty telefonów wykonanych w w/w sprawie, koszty papieru, koszty ubezpieczienia za okres w jakim nie mogliśmy używać samochodu, czy nawet koszty przeglądu obowiązkowego samochodu za okres jaki nie mogliśmy używać samochodu, także koszty wynajęcia taksówek jeżeli samochód jest niezdatny do jazdy, czy też samochodu zastępczego jeżeli odowodnimy, że był nam niezbędny, a taksówki nie gwarantowały takich możliwości jak samochód zastępczy. Dodatkowo odsetki bankowe, jeżeli weźmiemy pożyczkę lub kredyt na naprawę samochodu i wiele innych wydatków, które mają logiczny związek ze szkodą i są jej logicznym następstwem.

Reklamacja obuwia - większość z nas nie ma świadomości, że reklamując buty lub zgłaszając ich niezgodność z umową mamy prawo do zwrotu kosztów poniesionych w wyniku dostarczenia obuwia do sklepu oraz ewentualnego ich spakowania i ich wysyłki jeżeli należy odesłać je do innego miejsca. Dodatkowo odbiór wymienionego lub naprawionego obuwia wiąże się dla właściciela ponownie z kosztami dojazdu i analogicznie tutaj mamy prawo wystąpić o ich zwrot.

Drobiazgowość wyliczenia i przedstawienia szkody zależy od wielu sytuacji. W moim przypadku mogę powiedzieć, że życie uczy i jak już decyduję się z kimś formalnie szarpać przy  jednoczesnym braku chęci załatwienia sprawy polubownie wyliczam wszystko, co do 1 grosza. Wiele osób zastanowi się nad tym czy to ma sens, bo w wielu przypadkach zajmuje to cenny czas i tutaj znowu moja ocena jest taka, że wszystko zależy od osoby i sytuacji, ja traktuję to jako naukę i gdy mam pewność na 100%, że mam rację to nie odpuszczam, a zarazem skrupulatnie wyliczam wszystko jak wskazałem wyżej z dokładnością do 1 grosza.
Co innego kiedy strona, która spowodowała szkodę podchodzi do sprawy profesjonalnie wtedy odpuszczam w całości nawet, kiedy wiem, że sprawa jest kwestią formalną do wygrania, chociaż z doświadczenia wiem, że w Sądzie nie wszystko jest formalne i oczywiste, ale to innym razem.

        Stroną do której kierujemy roszczenia w związku z powstałą szkodą w danej sytuacji jest ubezpieczyciel (stłuczka, wypadek samochodowy), bank, sąsiad, sprzedawca, właściciel i opiekun (psa) sprawca itp. Bez wątpienia jest to druga strona, która spowodowała szkodę.

        W przypadku, kiedy nie uda się rozwiązać sprawy polubownie i sprawca nie jest zainteresowany aby zrekompensować powstałą szkodę mamy dwa wyjścia. Pierwsze odpuszczamy sprawę i zapominamy o problemie - osobiście myślę, że ten wariant wybiera 8 na 10 osób. Drugie wyjście przechodzimy do formalności. Pierwszą bez wątpienia jest wysłanie wezwania do dobrowolnej zapłaty w przypadku kiedy wina nie budzi wątpliwości i co najważniejsze znamy dane sprawcy szkody. 

        Wezwanie wysyłamy listem poleconym ze zwrotką, w wezwaniu wskazuje swoje dane kontaktowe oraz dane do kogo kierujemy roszczenia. Wskazuje podstawę do roszczeń to jest zdarzenie w którym szkoda powstała. Następnie wyszczególniamy wartość szkody z rozbiciem na poszczególne składniki. Wyznaczamy maksymalnie 30 dniowy termin zapłaty wskazując swoje konto bankowe. Można także zaproponować ugodowe załatwienie sprawy proponując zapłatę części odszkodowania, może to dać efekt, ale nie musi.
Następnie czekamy przez w/w termin z kilkudniowym zapasem i w przypadku kiedy wezwanie zostało odebrane wiemy (wróci zwrotka), że strona wzywana zignorowała problem lub liczy na to, że milczenie jest złotem. Mamy znowu dwa warianty, to jest liczymy, że może coś się zmieni i z czasem odpuszczamy  (1 z 10 osób) lub piszemy (sami lub z pomocą radcy prawnego/prawnika) pozew i składamy go do Sądu wydział cywilny (1 z 10 osób, chociaż myślę, że jest to pewnie 1 na 100 osób).
Jeżeli list nie został odebrany, a jest z adnotacją, że nie podjęto w terminie nie zmienia to stanu rzeczy, czynności wykonujemy analogicznie.

        O tym, jak można wyliczać wysokość szkody, co powinno zawierać wezwanie do zapłaty, jak napisać prosty pozew będę pisał w kolejnych postach.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz